piątek, 30 grudnia 2011

Grunt to dobra organizacja:)

Sama po sobie doświadczyłam tego że mając dziecko ciężko jest zaplanować sobie dzień...wyjście czy nawet wyjazd bo nigdy nie wiemy co w danym momencie się wydarzy...




Znam mamusie i tatusiów którzy rozpisywali sobie plan którego starali się przestrzegać:)

Harmonogram dnia...
8,00    mleko
9,00    drzemka
10,00  śniadanie/herbatka
12,00   kaszka
13,00   drzemka/spacer
15,00   obiadek
16,00   deserek

Zajmowanie sie maluszkiem jedynie przez kilka godzin dziennie jest czymś zupełnie innym niż spędzanie z nim całego dnia, od rana do wieczora.
Ale mimo wszystko uważam że taki harmonogram nie zdałby rezultatu...przynajmniej u mnie...
Moje dzieci sa bardzo kapryśne co do młodszego to jak bym położyła go o 9.00 na drzemkę to musiałby od razu zasnąć a wiem że u nas potrzeba co najmniej pół godziny na zaśnięcie więc według harmonogramu już by nam się przesunęło śniadanie o 10.00...:)
Uważam że nie da sie zorganizować dnia w 100 procentach tak jak bysmy tego chcieli...
A nie wpisane jest jeszcze przebieranie pieluszki...

A waszym zdaniem taki harmonogram zdałby egzamin...?
A może ktos z was stosuje taki:)?


wtorek, 27 grudnia 2011

BEZ PRESJI

Nasz maluszek właśnie wszedł w okres kiedy uczy sie "zdobywać świat"...
Dookoła słychać tylko że powinno stymulować się dziecko od samych narodzin, podsuwać mu edukacyjne zabawki wymyślać różne zajecią. Jednak ja uważam że maluchowi potrzebny jest też czas wolny: posłuchanie swojego głosu pobawienie się rączkami czy nóżkami:)

To dla maluszka również czas na odkrywanie nowego dla niego swiata...
Bez takich możliwości nasz maluszek może wyrosnąć na biernego odbiorcę...który będzie domagał się wymyślanych przez nas atrakcji a sam nie będzie potrafił zorganizować sobie czasu.
Tak właśnie było z moją córeczką a teraz niestety tak jak już wspomniałam wyżej nie zbyt umie zorganizować sobie wolny czas...najlepiej czuje się wśród dorosłych i wchodzić z nimi w dyskusję...
Nasz maluszek wszedł w okres gdzie już sam potrafi się przemieszczać...i ogląda stuka i potrząsa wszystko co tylko wpadnie mu do rączek...:)

Nie powstrzymujmy smyka gdy zdobywa świat...
Uważam że wystarczy zabezpieczyć kable kontakty szuflady schody oraz wszystkie inne niebezpieczne dla niego rzeczy...
Dzięki temu my mamusie czuwając w pewnej odległości bedziemy mogły kontrolować a jednocześnie pozwolić malcowi na samodzielne odkrywanie świata.


Inspiracją moją do napisania tego artykułu była książka Carla Honore^ "Pod Presją"
Jego zdaniem ogromnym błędem jest zarządzanie dzieckiem jak projektem w korporacji i obarczanie go nadmiarem dodatkowych zajęć...Według niego każdy smyk dobrze się rozwija jeśli ma czas dla siebie i może to robić we własnym tępie:)

Każdy ma jednak na ten temat odmienne zdanie więc czekam na wasze opinie:)

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Tradycja ROMSKA

Hmmm już od jakiegoś czasu oglądam pewien program dotyczący kultury ROMÓW...
Kultura Romów jest ściśle związana z wewnątrzgrupowym przekazem tych zasad, odbywającym się dzięki rozbudowanym związkom pokrewieństwa oraz uznawaniu autorytetu tradycyjnych przywódców.
Poza uznawaniem zasad romanipen oraz posłuszeństwem wobec starszych jedną z głównych wartości kultury romskiej są związki rodzinne. Bardzo uroczyście świętuje się więc różnego rodzaju okazje...I właśnie to uroczyste świętowanie mnie zainspirowało a mianowicie przystępowanie dzieci romskich do pierwszej Komunii Świętej:)




Mianowicie dziewczynki ubierane są w ogromniaste suknie trzy razy cięższe od nich samych niektóre są w miarę ok ale co niektóre jak na ośmio letnią dziewczynkę są za bardzo wyzywające...faktycznie wyglądają jak prawdziwe księżniczki ale...no właśnie chyba jest pewne ale...
Chłopcy mają bardzo eleganckie garnitury i w sumie minimalnie się wuróżniają od pozostałych dzieci dla nich tzw. członków z zewnątrz...


Na co jeszcze zwróciłam uwagę to to ,że dzieciom które przystępują do pierwszej komunii wynajmuje się specjalnie limuzynę którą jadą same do kościoła wraz z kuzynostwem bez dorosłych... i w trakcie tej drogi świętują słuchają głośno muzyki i popijają szampana "bezalkoholowego"...


Hmmm każdy kraj każda narodowość ma swoje tradycje i jak najbardziej trzeba je szanować...
Ale ja osobiście uważam że to lekka przesada...nie można robić z dziecka osoby dorosłej już w wieku 8 lat...dziecko musi czuć się dzieckiem...


Dziewczynka która przystępowała do pierwszej komunii miała taką wielką ogromniastą suknie różowa...i przyjechała tą biała limuzyną w tle o której pisałam wcześniej...




No i malować te małe buziaczki???

A może ktoś ma odmienne zdanie niż ja???  W takim razie czekam na komentarze:)



ŚWIĘTA ŚWIĘTA I PO ŚWIĘTACH:)

Świeta to czas spędzany z rodziną z najbliższymi...tak też było u nas. Rodzinne życzenia rodzinne dzielenie się opłatkiem...i co najważniejsze wyżerka. Do dzisiaj czujemy skutki objedzenia haha ale nie będę wdawać się w szczegóły:)




Najbardziej razem z córeczka uwielbiamy stroić nasz stół do posiłku i to nie tylko na Wigilię ale i na różne inne okazję...i jestem zaskoczona i dumna z Natalki jak pięknie potrafi składać serwetki...:)




Ale skutki objedzenia to nic w porównaniu z tym jak bardzo się cieszymy z tego że naszym dzieciaczkom podobały się prezenty. Młody jeszcze za młody ale Natalka to jak by mogła to by połykała jedzenie w całości żeby tylko jak najszybciej skończyć i dostać prezenty... No i jak w końcu się udało to była bardzo pozytywnie zaskoczona i zadowolona...
Nie wiem jak u was ale u nas święta z dzieciaczkami to najwspanialsze Świeta jakie mogą tylko być...Uśmiechy i radości naszych dzieci są bezcenne:)





niedziela, 18 grudnia 2011

Przygotowań świątecznych czas...

MAGIA ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA:)
Jako że blog mój powstał właśnie w okresie grudniu miesiącu kidy obchodzone jest świeto Bożego NARODZENIA więc Sięgniemy trochę do tradycji:
Boze Narodzenie  jest najuroczysciej obchodzonym świetem. Jest to swieto rodzinne, przewaznie spedzane w gronie najblizszych ludzi - siega tradycjami dawnych czasow.
DZIELENIE SIĘ OPŁATKIEM
Najwazniejszym i najbardziej wzruszajacym momentem bylo i jest dzielenie sie poswieconym oplatkiem. Nazwa "opłatek" pochodzi od łacińskiego słowa "oblatum", czyli dar ofiarny... Pieknym staropolskim zwyczajem jest zapraszanie na Wigilie ludzi samotnych - tak aby w ten wieczor nikt nie byl opuszczony i smutny. Pewnie dlatego zachował się taki zwyczaj zastawiania dodatkowego miejsca przy stole...


KOLĘDA
Nierozłącznym elementem Świąt Bożego Narodzenia jest kolęda. Nazwa kolęda pojawiła się dawno temu. Wywodzi się ona od słowa "calendae", tak bowiem Rzymianie nazywali początek każdego miesiąca. Pewnie nie tylko Ja ale i każdy z was nie wyobraża sobie Świat bez kolęd ... bez ich nucenia i wspólnego śpiewania...


CHOINKA
Na wigilie Bozego Narodzenia niemal kazda polska rodzina umieszcza w swoim mieszkaniu i dekoruje choinke. Jest to jedna z najmlodszych tradycji wigilijnych. Poczatkowo, w tym równiez na ziemiach polskich, popularna byla "jodlka", czyli wierzcholek sosny, jodly lub swierku zawieszony u pulapu. Drzewko to mialo chronic dom i jego mieszkanców od zlych mocy. Wsrod iglastych galazek wija sie lancuchy, lekkie, slomkowe i bibulkowe, sa pamiatka po wezu-kusicielu. Gwiazda na szczycie drzewka symbolizuje gwiazde betlejemska, ktora wiodla Trzech Kroli do Dzieciatka Jezus. Swieczki na galazkach to jak okruchy ognia, który dawniej plonal w izbie przez cala noc wigilijna, aby przychodzace na ten czas dusze przodkow mogly sie ogrzac. Choinki ubierano takze w piernikowe figurki ludzi i zwierzat, lukrowane kolorowo, posypane makiem, szczegolnie okazale prezentowala sie postac Sw. Mikolaja. Tak ustrojona choinka stala w domu do Trzech Kroli. Mmmm jest to cos pieknego uwielbiam światełka mieniące się na choince i zapach prawdziwej choinki.


PREZENTY
Wigilijny zwyczaj obdarowywania sie prezentami poczatek swój bierze jeszcze z rzymskich Saturnaliów. W pózniejszych wiekach przez Kosciól zostal nazwany Gwiazdka, gdyz prezenty wreczano, gdy na niebie zauwazono pierwsza gwiazde. Owa gwiazde utozsamiano z Gwiazda Betlejemska. Poniewaz ta czescia wieczoru wigilijnego najbardziej zainteresowane byly dzieci, nic zatem dziwnego, ze to one z niecierpliwoscia wypatrywaly pierwszej gwiazdki na niebie. Oj u nas to nawet moje rodzeństwo nie chciało kolacji wigilijnej jeść tylko stawało w kolejce pod drzwiami gdzie ukryte były prezenty...


No i na koniec o super gościu ŚW. MIKOŁAJU
Uwielbiają go wszyscy - dorośli i dzieci, bogaci i biedni, mieszkańcy dużych miast i małych miasteczek. Święty Mikołaj odwiedza nas 6 grudnia lub w wieczór wigilijny. Wieść głosi, iz urodził się na przełomie wieków III i IV w Turcji. Krąży o nim wiele legend. Niegdyś był patronem żeglarzy i wędrownych kupców (urodził się w rodzinie bogatych kupców). Chronił ich od niebezpieczeństw podróży i zapewniał powodzenie w handlu. Patronował też wielkim przedświątecznym jarmarkom. Urodzeni 6 grudnia chłopcy dostawali imię - Mikołaj.  Święty Mikołaj - Santa Claus ma długą białą brodę, czerwony żakiet, czerwone spodnie i duży wór z prezentami. Wchodzi do domów przez komin. Dzieci dostają prezenty w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia. 

U nas już za tydzień 
 Ja z niecierpliwością na nie czekam chociaż jeszcze sporo pracy przede mną... Wy pewnie też już sie doczekać nie możecie:)