Znam mamusie i tatusiów którzy rozpisywali sobie plan którego starali się przestrzegać:)
Harmonogram dnia...
8,00 mleko
9,00 drzemka
10,00 śniadanie/herbatka
12,00 kaszka
13,00 drzemka/spacer
15,00 obiadek
16,00 deserek
Zajmowanie sie maluszkiem jedynie przez kilka godzin dziennie jest czymś zupełnie innym niż spędzanie z nim całego dnia, od rana do wieczora.
Ale mimo wszystko uważam że taki harmonogram nie zdałby rezultatu...przynajmniej u mnie...
Moje dzieci sa bardzo kapryśne co do młodszego to jak bym położyła go o 9.00 na drzemkę to musiałby od razu zasnąć a wiem że u nas potrzeba co najmniej pół godziny na zaśnięcie więc według harmonogramu już by nam się przesunęło śniadanie o 10.00...:)
Uważam że nie da sie zorganizować dnia w 100 procentach tak jak bysmy tego chcieli...
A nie wpisane jest jeszcze przebieranie pieluszki...
A waszym zdaniem taki harmonogram zdałby egzamin...?
A może ktos z was stosuje taki:)?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz