sobota, 7 stycznia 2012

Pierwsze rozstania...

Nawet krótka rozłąka to czas próby nie tylko dla maluszka ale też dla nas rodziców...




Czytając wcześniej wiele artykułów na ten temat dowiedziałam się że specjaliści w tej dziedzinie twierdzą...
że im wcześniej zaczniemy przyzwyczajać dziecko do krótkiej rozłąki...tym lepiej będzie ją przyjmował...
U mnie w tym momencie to jest masakryczny problem bo mimo tego iż na razie nie mam zamiaru wrócić do pracy ciężko mi nawet wyjść bez maluszka na miasto bo gdy zauważy że już dłuższy czas mnie nie ma zaczyna być bardzo nie spokojny, marudzi a zdarzały się i ostre płacze...:(

Pozostawienie maluszka na jakiś czas pod opieką babci siostry mamy czy innej zaufanej osoby przynosi wiele korzyści...nam daje chwil wytchnienia a dziecku umożliwiają rozwinięcie własnej niezależności...

Z tego co słyszałam u dziecka powyżej 8 miesiąca pojawia sie tzw. lęk separacyjny.
Lęk separacyjny jest czymś normalnym i wynika z tego że maluszek dalej nie widzi róznicy  że mama i dziecko to dwie rózne osoby...
Tak się zastanawiam czy takie problemy z rozłąką zależą od dziecka czy ma na to wpływ coś innego...
Pamiętam że ze starszą córką nie miałam tego problemu od początku zostawała z babcią i wogle nie płakała natomiast maluszek nie widzi nikogo innego poza mną...


Wobec obcych maluszek jest bardzo nieufny często reaguje na ich widok płaczek lub po prostu zaparcie odwraca się i nie chce iść w ich kierunku...
Tak wiadomo są tego plusy i minusy...

miejmy nadzieję że uda mi się to przezwyciężyć i mój maluszek zaakceptuje też innych domowników co bardzo ułatwi mi wykonywanie niektórych czynności...

A jak to jest u was?... a może jak było?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz