piątek, 3 lutego 2012

Bezpieczeństwo dziecka w domu!!!

Bezpieczeństwo i zdrowie dziecka to podstawowe zadanie przed którymi stają rodzice.
W przypadku malutkich dzieci wszystkie nasze działania służą eliminowaniu zagrożeń i niebezpieczeństw...Każda matka...Każdy rodzic chce aby jego dziecko czuło się bezpiecznie. Rozwój dziecka i jego samodzielność stawia nas rodziców przed koniecznościa przewidywania niebezpieczeństw i zagrożen unikania ich, a jeśli już zaistnieją radzenia sobie z ich trudną sytuacją...To przede wszystkim od nas rodziców zależy czy dziecko będzie bezpieczne w domu na podwórku czy też w szkole...
Każdy rodzic chce i wymaga od dziecka a właściwie uczy je radzenia sobie w trudnych sytuacjach np. wieszając w widocznym miejscu telefony alarmowe czy też ostrzegania przed innymi złymi niebezpieczeństwami...
Dom jest jednym z nielicznych miejsc w którym dziecko powinno czuć się najbezpieczniej... A w szczeglności mając przy sobie mamę tatę od których bijące ciepło i przekazywana miłość wystarcza do pełni szczęścia takiego maleństwa.
Kochani rodzice mając przy sobie taki cud jakim jest wasze własne dziecko...okazujcie mu wiele miłości troski opieki...takie maleństwo jak i starsze dziecko tylk na nas liczy tylko przy nas czuje sie bezpiecznie i to w najmniejszym wypadku nie spodziewa sie że to własne przez swich rodziców może zostać kiedykolwiek skrzywdzone...
Każdy pewnie domyśla sie ku czemu skierowany jest mój artykuł...wiec kochani nawet w chwili najmniejszej słabości pamietajmy o tym ze to nasze dzieci sa naszym jedynym szcześciem i motywacją na dalsze życie...
Nie krzywdzmy ich tylk rbmy to czego d nas oczekują...KOCHAJMY JE:)





sobota, 7 stycznia 2012

Pierwsze rozstania...

Nawet krótka rozłąka to czas próby nie tylko dla maluszka ale też dla nas rodziców...




Czytając wcześniej wiele artykułów na ten temat dowiedziałam się że specjaliści w tej dziedzinie twierdzą...
że im wcześniej zaczniemy przyzwyczajać dziecko do krótkiej rozłąki...tym lepiej będzie ją przyjmował...
U mnie w tym momencie to jest masakryczny problem bo mimo tego iż na razie nie mam zamiaru wrócić do pracy ciężko mi nawet wyjść bez maluszka na miasto bo gdy zauważy że już dłuższy czas mnie nie ma zaczyna być bardzo nie spokojny, marudzi a zdarzały się i ostre płacze...:(

Pozostawienie maluszka na jakiś czas pod opieką babci siostry mamy czy innej zaufanej osoby przynosi wiele korzyści...nam daje chwil wytchnienia a dziecku umożliwiają rozwinięcie własnej niezależności...

Z tego co słyszałam u dziecka powyżej 8 miesiąca pojawia sie tzw. lęk separacyjny.
Lęk separacyjny jest czymś normalnym i wynika z tego że maluszek dalej nie widzi róznicy  że mama i dziecko to dwie rózne osoby...
Tak się zastanawiam czy takie problemy z rozłąką zależą od dziecka czy ma na to wpływ coś innego...
Pamiętam że ze starszą córką nie miałam tego problemu od początku zostawała z babcią i wogle nie płakała natomiast maluszek nie widzi nikogo innego poza mną...


Wobec obcych maluszek jest bardzo nieufny często reaguje na ich widok płaczek lub po prostu zaparcie odwraca się i nie chce iść w ich kierunku...
Tak wiadomo są tego plusy i minusy...

miejmy nadzieję że uda mi się to przezwyciężyć i mój maluszek zaakceptuje też innych domowników co bardzo ułatwi mi wykonywanie niektórych czynności...

A jak to jest u was?... a może jak było?